Majorka – Słońce – cytryna, cytryna – Słońce

Majorka – Słońce – cytryna, cytryna – Słońce

Ach Majorka 🙂 jak tylko przywołuję wspomnienia spędzonego czasu na tej słonecznej wyspie to od razu przed oczami widzę słońce i cytryny 🙂

Cudowny klimat wręcz stworzony dla cytryny 🙂 nie za ciepło i nie za zimno 🙂 lato ciepłe zimy łagodne 🙂 oczywiście jeżeli mówię łagodne to nie mówię tutaj o mrozie… oczywiście łagodne 10 st C 🙂

Wyspa nie jest duża bo zaledwie jakieś 80 x 80 km więc jak by ktoś chciał pobić rekord w objeżdżaniu wyspy w jeden dzień to jest to do zrobienia 🙂 ale totalnie mija się z celem wizyty na tej uroczej wysepce.

Co kilka km co kolejny zakręt wyłania się cudowna zatoka, gaj oliwny lub urokliwy zakątek hiszpańskiej codzienności.

Woda, plaża i złocisty piasek pozwalają oderwać się od rzeczywistości i odpłynąć w marzenia w cieniu palm kokosowych. Cykady jak mega świerszcze krzyczą na Świat nie pozwalając zapomnieć o tym, że nastał kolejny upalny, pachnący Hiszpanią dzień. Zapach oliwy, smażonych ryb z pobliskich tawern upaja i zachęca do życia i kosztowania go pełnymi garściami.

Wracając do cytryn i cudownego “cytrynowego” miasta na Majorce jakim jest Port de Sóller to wspomnienia przywołują mi zapach cytryn z każdego mijanego ogródka 🙂 Słońce pobudzało lub po prostu wyciskało olejki eteryczne z drzew i owoców unosząc je i uwodząc nosy przechodniów 🙂

Port de Sóller i jego typowo portowa Hiszpańska architektura przywodzi na myśl opisy starohiszpańskich portów kupieckich z wpływającymi do nich okrętami handlowymi z ładowniami czkającymi na cytryny i oliwę z oliwek 🙂 Portu strzeże latarnia, która od lat pilnuje tajemnic przeszłości Hiszpańskiej potęgi.